(Zgodnie z P. Keese Waaijmana, O.Carm.)
3. element: zbroja Boża (rozdziały 18–19)
Z perspektywy systematycznej rozdziały 18 i 19 stanowią przejście od skopos do telos. Po tym, jak Albert określił podstawowe wyposażenie dla życia wspólnoty karmelitańskiej,1 i nakazał jej podstawowe ćwiczenia, które są częścią życia poświęconego,2 które mają na celu czystość serca (jako skopos), teraz zobowiązuje ją do ćwiczenia w cnotach. Tylko poprzez to przyobleczenie się w cechy Boże możemy stawić czoła duchowej walce oraz próbom. Proces naszego przekształcenia dociera tutaj do głębszego poziomu naszej istoty, jednocześnie otwierając możliwość głębszych pokus i zagrożeń. Można zauważyć, że w porównaniu do wcześniejszych rozdziałów Albert nie relatywizuje: nie ma tutaj żadnego: „... tam gdzie to można łatwo zachować”, „jeśli to będzie konieczne...”, „jeśli da się łatwo dostosować...”, „w zależności od potrzeb...” itp. Boża zbroja (życie cnotami) jest nakazywana tutaj bezkompromisowo, bez wyjątków. Jest zawsze i wszędzie niezbędna, jej odkładanie oznaczałoby duchową śmierć.
Boża zbroja jako motyw literacki
Boża zbroja jest dość częstym tematem. Skupimy się na nim bliżej w czterech różnych kontekstach historycznych.
A) Bóg jest ukazywany jako wojownik, walczący za swój lud: najstarsze doświadczenie Izraela i jego wciąż na nowo chwalona tradycja brzmi: Hospodin uwalnia swój lud od tych, którzy go uciskają (por. Ex 15). W pismach prorockich Boża walka pokonuje obce bóstwa. W tych tekstach Bóg sam „przyoblekają się” jak wojownik (Iz 59,17; Pwt 32,39–42; Ps 60,9 itp.), zbroja Boża jest więc zbroją, którą nosi sam Bóg. Tak postawy, które zaleca Reguła, są cechami Bożymi. W sytuacji pustelników na Karmelu w czasach krucjat „życie w posłuszeństwie Jezusowi Chrystusowi” i „przyobleczenie Bożej zbroi” z pewnością oznaczało przyjęcie konkretnej postawy religijnej i politycznej: walka jako wasal pod przewodnictwem Pana, uwalnianie lub obrona świętych miejsc – dziedzictwa Jezusa Chrystusa.
B) Ludzie prowadzą eschatologiczną Bożą walkę: wspólnota kumrańska, składająca się z kapłanów, lewitów i innych pobożnych wierzących oddanych Świątyni, oddzieliła się od Świątyni około 130 roku przed Chrystusem i udała się na pustynię nad Morzem Martwym, aby przygotować się na zbliżający się koniec starego świata. Oczekiwali zdecydowanej - prawdziwej (!) - walki, którą stoczą synowie światłości – uzbrojeni przez Boga – przeciwko synom ciemności i Beliarowi. Ta walka opisana jest w tzw. Zwoju Wojennym (I QM VI, 16/VII,6). Dla nas pouczające jest to, że Boża zbroja jest stosowana w sytuacji eschatologicznej, kiedy diabelskie podstępy są groźne dla życia, kiedy następuje ostatni czas, czas oczyszczenia i próby, w której duchy są rozdzielane: „określają się” prawda i kłamstwo, światło i ciemność.
C) Wspólnota chrześcijańska w Efezie: list do Efezjan tworzy bezpośrednie tło Reguły. Autor listu pokazuje tamtejszym chrześcijanom, że ich zadaniem jest prowadzenie walki na życie i śmierć przeciw nadprzyrodzonym i demonizowanym mocarstwom. Należy być przyoblekłym jak ciężkozbrojni – Bożą zbroją. Przy tym zbroja jest tu rozumiana obrazowo, chodzi o mesjańskie wartości, a nie narzędzia wojenne. Wymienione są zbroje ochronne (napierśnik, tarcza, hełm) i znaczny obszar zajmują części uzbrojenia, które nie są bezpośrednio wojskowe (pas, obuwie...).
W liście do Efezjan Boża zbroja, którą Bóg daje człowiekowi, ma dwa aspekty. W Bożej zbroi Bóg przyobleka człowieka swoimi cechami, darując mu samego siebie („Ty jesteś, Panie, moją tarczą” Ps 3,4; por. Ps 5,13 i Pwt 33,29), przy czym Bóg jako tarcza nie tylko otacza człowieka, ale jakby wewnętrznie go buduje; to ma charakter mesjański („sprawiedliwość będzie pasem jego bioder” Iz 11,5). A po drugie, Bóg przygotowuje nas w ten sposób do walki, do decydujących prób. Zbroja, która przekształca nas wewnętrznie, objawi się na zewnątrz jako skuteczna siła, widoczna w naszym życiu.
D) Ojcowie pustyni: podczas gdy w trzech poprzednich przypadkach zbroja i walka dotyczyły wspólnoty, Jan Kasjan rozumie mnicha na pustyni jako osamotnionego wojownika, walczącego przeciwko diabłu. Niemniej jednak mnich uważał się za część niewidzialnej armii. Nawet gdy całe wojsko walczy, zawsze chodzi o odwagę każdego poszczególnego żołnierza w walce „mężczyzna przeciwko mężczyźnie”.
Na zakończenie warto jeszcze wspomnieć: motyw Bożej zbroi już zawiera w sobie rzeczywistość, że nasze życie jawi się jako spór, czy raczej jako walka. Walka z wrogimi siłami zła, które chcą nas zgładzić, podczas gdy Bóg prowadzi nas, abyśmy żyli w Jego imieniu. Nasz wróg przybiera raz cechy diabelskie, innym razem ludzkie, innym razem naturalne. Często podchodzi do nas niepostrzeżenie, chętnie oszukańczo udaje anioła światłości. W tej walce chodzi o wszystko, dlatego jest tak często ukazywana eschatologicznie. Ale Bóg przyobleka nas swoimi cechami, samym sobą. Tak uzdalnia nas do stawienia czoła złu.
Trzy powody do przyoblekania się w Bożą zbroję
W 18. rozdziale Reguły św. Albert – za pomocą trzech cytatów z Pisma – podaje trzy powody, dla których powinniśmy przyoblec się w Bożą zbroję.
1) „Ponieważ życie człowieka na ziemi jest próbą...” (Job 7,1). Do naszego życia należy podatność na zranienia, przemijalność, niepokojenie Bożą nieskończonością (Job 7,11–21) itp. To właśnie w tym wyłania się Boży obraz we mnie: Bóg wciąga mnie głębiej w swoją miłość, a ja w tym czasie uczę się cenić samego siebie.
2) „Wszyscy, którzy chcą pobożnie żyć w Chrystusie, doznają prześladowań” (2 Tym 3,12). Ten werset, przejęty przez Alberta do tekstu Reguły, znajduje się pierwotnie w Biblii w czasie przyszłym: „będą cierpieć prześladowania”. Pismo w wielu miejscach przewiduje zaostrzenie prób: „w ostatnich dniach nastaną trudne chwile” (2 Tym 3,1), opisując przyszłe prześladowania (por. Łk 21,12), złe czyny wewnątrz Kościoła (2 Tym 3). Nie lekceważmy, że w przeciwieństwie do Job św. Paweł nie mówi o ludzkim życiu jako takim, ale o wysiłku prowadzenia pobożnego życia w Chrystusie. A próby są ograniczone do prześladowania. Kiedy jest prześladowany, chrześcijanin staje się szczególnie podobny do swego Pana, a wówczas wyraźnie ukazuje się, że jest z Nim zjednoczony: „Kto nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Może ... prześladowanie?” (Rz 8,35.)
3) „Wasz przeciwnik diabeł krąży jak ryczący lew, szukając, kogo by pochłonąć” (1 Petr 5,8). Nie nęka nas jedynie nasza naturalna podatność na zranienia (próby) i przeciwności ze strony ludzi (prześladowania), ale także nadprzyrodzone siły – diabelskie moce (por. Ef 6,11–12). A te dążą do zniszczenia mnie w moim wnętrzu, zniszczenia mojej osoby, mnie jako takiego. Ten przeciwnik unika jednocześnie bycia rozpoznanym. W przeciwieństwie do otwartej konfrontacji, jak to ma miejsce w przypadku prób i prześladowań, on atakuje „z zasadzki”. A porównanie Piotra z „ryczącym lwem” (przyjęte z Ps 22) jednocześnie sugeruje, że mamy do czynienia z siłą nieludzką w sensie: będącą poniżej poziomu człowieka, bestialską. Zwierzęco okrutną, czającą się, nieubłaganie niszczącą.
Wszystkie te trzy powody dramatycznie łączą się w jedną całość.
Przyoblekanie zbroi jako mistyczne przekształcenie
Boża zbroja jest symbolem Bożych cech. Tę zbroję On sam „przyoblekł” i nosi ją, ona do Niego „należy”. A On daje ją człowiekowi, daje człowiekowi samego siebie jako siłę, która umożliwia walkę. Reguła karmelitów nakłada na nich obowiązek przyobleczenia tej zbroi: staranne staranie się o przyobleczenie Bożej zbroi, abyście mogli stawić czoła pułapkom nieprzyjaciela. Co ten wymóg oznacza?
Przyoblecz się w Boże cechy jest biblijną metaforą, używaną chętnie do przekształcenia w Chrystusa, które otrzymaliśmy w chrzcie (Gal 3,27–29; Rz 13,14; Kol 3,10). To przekształcenie w Chrystusa wymaga codziennej pracy nad Nim – ćwiczenia w Nim – aby mogło być naprawdę skuteczne w naszym życiu. U żołnierza również nie wystarczy, że ma uzbrojenie, ale że ćwiczy się w posługiwaniu nim. Tym ćwiczeniem wzrasta sprawność wojownika.
Ze wszelką starannością oznacza pierwotnie zręczność, którą się zdobywa przez powtarzanie, to znaczy wytrwałość i skupienie, innymi słowy sumienność, czujność.
Przyoblekanie się w Bożą zbroję osiąga swój cel, gdy w nas rośnie świadomość, że to Bóg sam jest w całym moim ćwiczeniu „przy pracy”. Przyoblec się w Bożą zbroję oznacza dać się przepasać czystością, dać się uświęcić aż do dna mojego myślenia, dać się przeniknąć miłością, dać się ponieść zaufaniu, dać się przeniknąć Bożym słowem. A jednocześnie ten etap przekształcenia wymaga naszej własnej staranności i gorliwości.
Moment mistyczny następuje w procesie przekształcenia wtedy, gdy zostajemy wprowadzeni do Bożego wnętrza, ukrytego pod własną zbroją Bożą. Wówczas będziemy oczyszczeni w samym Źródle czystości. Niezapomnianie. Wtedy staranność i gorliwość połączą się w gorliwość miłości, podsycanej gorliwością samego Boga. Ogień dotrze do samego rdzenia drewna...
Już wspomnieliśmy, że przeciwnik atakuje nas „z zasadzki”, niepostrzeżenie, z boku. Widzi mnie tylko jako „masę, która nie ma twarzy.” Jeśli pozwolimy się tak „z boku przez boki” bić, sami będziemy postrzegać się jako taką bezosobową masę i bylibyśmy straceni. Reguła zachęca – na wzór świętego Pawła – by przyoblec Bożą zbroję, a więc stanąć przeciwko przeciwnikowi twarzą w twarz.
Na podstawie notatek siostry Petry od Zmartwychwstałego, OCD, opracował P. Gorazd, O.Carm.