Mystyczne połączenie z Marią (część 13)

XIX. W tej sposobie smakowania i połączenia duszy z Bogiem i Maryją, ledwie mam jakiś obraz lub wyobrażenie o miłosiernej Matce, ponieważ dzieje się to bardzo wznieśnie i całkowicie w duchu, oddalając się od wszystkiego, co należy do obrazowości czy zmysłów. Zostaje jedynie bardzo duchowe świadomość i wspomnienie o Bogu i Maryi jako zjednoczonych w jedno, zgodnie z tymi spojrzeniami i tymi wspomnieniami o Maryi, jak są jednym w Bogu i z Bogiem, płynie czy płonie i pali moja miłość całkowicie do Boga i Maryi jako do jednego prostego przedmiotu.

To samo dzieje się i w moim codziennym kontakcie z nimi. Gdy rzucam miłosny wzrok na Boga z gorącą tęsknotą, aby we wszystkim, co mam czynić lub unikać, wypełnić Jego najświętszą wolę, jest z tym połączony podobny wzrok na miłosierną Matkę z podobną tęsknotą, aby jej w wszystkim się podobać, z ogromną prostotą, spokojem i duchową klarownością. W pewnym sensie wydaje mi się to stałym objawieniem, jakby stałym doznawaniem i połączeniem z Bogiem i Maryją w Bogu, ponieważ moja dusza jest od nich niemal nierozłączna, ponieważ mój rozum, pamięć i wola są zasadniczo do nich przywiązane i mają ich poznanie, pamięć i miłość niemal wytłoczoną w sobie.

Nie potrafię tego już słowami dalej wyjaśnić, ani wyrazić sposób, jak się czuję opanowana, ożywiona, ożywiona i prowadzona duchem Maryi, ani sposób, jak przyjmuję w duszy Boże działanie od jej ducha i przez jej ducha. To musi mi pozostać w piórze.