Titus Brandsma: Czym jest mistyka? (3/6)

Przyjemność jest w dużej mierze związana z cierpieniem, które jednak jest znoszone z miłości...Byłoby całkowitym błędem dostrzegać w mistyce przede wszystkim przyjemność

Mistyka ma oczywiście wiele aspektów. Przede wszystkim jest jednak jednością między Bogiem a człowiekiem, przy czym najważniejszą rolę odgrywają wyższe moce człowieka, rozum i wola. Już tutaj trzeba jednak rozróżniać.

Przede wszystkim istnieje raczej intelektualny kierunek, którego najwyższym celem jest kontemplacja Bożych tajemnic, a przedsmak nieba, tak jak niebieska błogość, dostrzegane są w tzw. visio beatifica, w błogosławionym patrzeniu na Boga. Opisanie tego patrzenia na Boga jest najwyżej trudne, ponieważ przy nim wszystkie obrazy ustępują w tle. Dlatego w tym przypadku mówi się również o wejściu w „bożą ciemność”. Obok tej intelektualnej szkoły stoi raczej woluntarystyczne podejście, nazywane również szkołą miłości. Mistrzami i nauczycielami tej szkoły są przede wszystkim Augustyn, Bernard z Clairvaux i Bonawentura. W Niderlandach do ważnych przedstawicieli tej szkoły należy Hadewijch (1) i Beatrycze z Nazaretu (2).

Zasadniczo dominikanie skłaniają się raczej do intelektualnego kierunku, podczas gdy franciszkanie ze swoim serafinowym ojcem i cystersami ze swoją wiodącą osobowością Bernarda z Clairvaux są zwolennikami kierunku woluntarystycznego. Także Teresa z Avili często przynależy do tej drugiej szkoły i z pewnością prawdą jest, że miłość, jaką Teresa podkreśla, wynika raczej ze środka, a nie jako cel. Wraz z Ruisbroekiem i Janem od Krzyża Teresa i mistyczna szkoła Karmelu znajdują się raczej pośrodku i tworzą osobistą harmonię między oboma kierunkami. Dlatego wszyscy troje uważani są ogólnie za nauczycieli życia mistycznego, choć obaj wcześniej wymienieni nieco skłaniają się raczej ku intelektualnemu, podczas gdy Teresa do kierunku woluntarystycznego.

Jeśli chodzi o stosunek mistyki do ascezy, należy skupić się na znaczeniu mistyki dla życia, tj. na jej relacji do praktykowania cnót. Również tutaj znajdziemy duże różnice między różnymi kierunkami; należy się wystrzegać zbytniego uproszczenia. Istotne i ogólnie podkreślane są cnoty, takie jak posłuszeństwo, skromność, miłość do Boga i bliźniego, czystość, oderwanie od doczesnych wartości oraz jedność z wolą Bożą. Te cnoty muszą być obecne również w najbardziej oddalonych formach życia kontemplacyjnego. Kościół surowo potępia zniekształcenie życia kontemplacyjnego w tzw. kwiacizmie, w którym w niezdrowej pokorze pogardza się wszystkim tym, co z swojej strony robi człowiek; ten pasywnie oddaje się w ręce Boże i oczekuje jedynie łaski.

Po mistyce Eckharta (3), silnie zorientowanej na intelekt, z Ruisbroekiem, a jeszcze bardziej pod wpływem Geerta Groote (4), pojawił się inny kierunek: Devotio moderna (5), w którym kładziono nacisk – może zbyt silny – na praktykowanie cnót. Mistyczny dar jako Boży dar był wprawdzie nadal postrzegany jako bardzo wartościowy, ale przede wszystkim zaczęto podkreślać konieczność stania się „godnym” przyjęcia tego daru, nie stawiać żadnej przeszkody i działać z własnej strony na wszystko, co Bóg może wymagać, nie odnosząc do tego prawa do mistycznego obdarowania.

Skutkiem tego było, że mało mówiono o mistyce i człowiek koncentrował się tylko na ascezie. „Świętość czynów”, tak wyglądał ideał. Powoli doprowadziło to do pobożności opartej na zewnętrznych przejawach, co z kolei wywołało reakcję prowadzącą do starań o „wewnętrzność” w protestantyzmie. Niemniej jednak Devotio moderna można słusznie nazwać szkołą mistyczną, ponieważ rozumiała mistykę i ascezę jako jedność, przy czym mistyka była postrzegana jako element boski, asceza jako ludzki. Szczególnie w początkowym okresie tego ruchu wielu jego zwolenników było mistycznie obdarowanych, a ich czyny wyrastały z głębokiego zakorzenienia w Bogu. Z tego powodu dzieło „Naśladowanie Chrystusa” (6), pomimo silnego akcentu ascetycznego, jest dziełem mistycznym.

Z nastaniem reformacji zakończyła się epoka „świętości czynów”. Wraz z kartuzami w Kolonii i szkołą w Oisterwijk z Mikołajem von Eschem to św. Piotr Kanizjusz (7), który w dużej mierze przyczynił się do tego, że na nowo przeforsowano harmoniczną formę wewnętrznego związku z Bogiem i zewnętrzne życie praktykowania cnót. Jednocześnie na pierwszy plan wysuwa się trzeci aspekt życia mistycznego, dążenie do upodabniania się do Boga.

Jeśli wcześniej upodabnianie się do Boga było rozumiane przede wszystkim duchowo, w XIII wieku, gdy rozkwita ludowa pobożność w najróżniejszych formach, zaczyna się bardziej podkreślać – również pod wpływem renesansu – upodabnianie się do wcielonego Boga. Gdy wcześniejsze staranie było skoncentrowane przede wszystkim na uwolnieniu ducha od zależności od ciała, teraz w centrum uwagi znajduje się Bóg, który w Jezusie Chrystusie przychodzi do człowieka i zaprasza go, by stał się do niego podobny. Ta myśl żyła szczególnie w kręgu Devotio moderna, dzieło „Naśladowanie Chrystusa” najlepiej charakteryzuje ten ruch. Niemniej jednak ten sposób naśladowania czasami zbaczał w zbyt materialistycznie rozumiane upodabnianie się do Chrystusa i jego życia. Mimo to w tej formie pobożności było wiele dobrego i przyniosła wielkie błogosławieństwo.

Pod wpływem powyższych akcentów pojawiają się teraz fenomeny, takie jak rany (stigmaty), o których przed św. Franciszkiem nie znajdziemy żadnych wzmianki. Powstawały różne pobożności i zwyczaje dotyczące uczczenia ludzkiego ciała Chrystusa, jak stawianie szop, dróg krzyżowych, czczenie ran Jezusa, jego oblicza itp. Kiedy te pobożności uległy degradacji i straciły swoje przyciąganie, pojawiła się z reformacją, a następnie kontrreformacją nowa forma życia duchowego i mistycznego: życie w Chrystusie.

Przewodniczącym tego nowego kierunku, kardynał de Bérulle, był ewidentnie pod wpływem karmelitek, które przybyły do Francji (Anna od Jezusa założyła klasztor najpierw w Paryżu, potem w Brukseli) oraz tekstu „Ewangeliczna perła”, który powstał w środowisku szkoły w Oisterwijk. Rozumienie naśladowania Chrystusa zostało w dużej mierze przeniesione na poziom wnętrza człowieka: „Nie żyję już ja, ale żyje we mnie Chrystus” (Gal 2,20). I jest jasne, że podobnie jak życie Chrystusa na ziemi nosiło pieczęć cierpienia i ofiary, mystyczne zjednoczenie z Chrystusem, które dąży przede wszystkim do upodabniania się do Boga, musi nadać cierpieniu na drodze naśladowania i zjednoczenia z Chrystusem ważne miejsce.

Byłoby całkowitym błędem dostrzegać w mistyce przede wszystkim przyjemność; przyjemność jest w dużej mierze związana z cierpieniem, które jednak jest znoszone z miłości do Boga i bliźniego, chętnie i w łączności z Bogiem. Nie chodzi tylko o cierpienie duchowe, ale bardzo często także o wielkie cierpienie fizyczne, które jednocześnie służy do oczyszczenia i oderwania od wszystkich doczesnych przyjemności.

W pewnym sensie życie mistyczne można pojmować jako nieustanne oczyszczanie i wydobywanie: „Błogosławieni ci, którzy mają czyste serca, albowiem oni ujrzą Boga” (Mt 5,8). To oczyszczanie i wydobywanie jest nie tylko aktywne, tj. takie, o które mamy z naszej strony dążyć, ale także pasywne, na ile Bóg w naszym życiu dopuszcza cierpienie, i tak odwiedza i oczyszcza swoich wybranych.

(1) Mistyczka żyjąca w Brabancji w XIII wieku, która miała wpływ na Jana van Ruisbroeka.
(2) Flamandzka cysterska i mistyczka żyjąca również w XIII wieku.
(3) Niemiecki dominikanin, teolog, filozof, mistyczny pisarz żyjący w latach 1260–1327.
(4) Holenderski kaznodzieja, mistyk i reformator XIV wieku, założyciel Braci wspólnego życia i inspirator ruchu Devotio moderna.
(5) Duchowe ruchy późnego średniowiecza, skupiające się na naśladowaniu Jezusa Chrystusa jako wzoru chrześcijańskiego życia.
(6) Autorem jest Tomasz à Kempis (ok. 1380–1471), augustiański zakonnic i mistyk.
(7) Ważny niemiecki jezuita teolog i kaznodzieja XV wieku, autor pierwszych katolickich katechizmów.

Pobrane z książki: Zaangażowana mistyka
Autor: Titus Brandsma
Wydane przez: Bonifatius-Verlag Paderborn, 1991
Przetłumaczone i opracowane przez: Norbert Żuška, O.Carm.


1 2 3 4 5 6
Kanonizace Tita Brandsmy, O.Carm.

Kanonizace Tita Brandsmy, O.Carm.

Czytaj dalej
Titus Brandsma: Modlitwa do Jezusa Ukrzyżowanego

Titus Brandsma: Modlitwa do Jezusa Ukrzyżowanego

Czytaj dalej
Titus Brandsma: Modlitwa do Jezusa Ukrzyżowanego

Titus Brandsma: Modlitwa do Jezusa Ukrzyżowanego

Czytaj dalej
Zaczynam trochę „dostojnieć”, ale zapał do życia mi nie zanika.

Zaczynam trochę „dostojnieć”, ale zapał do życia mi nie zanika.

Czytaj dalej
Rzadko byłem tak szczęśliwy i zadowolony.

Rzadko byłem tak szczęśliwy i zadowolony.

Czytaj dalej