Sto lat od przybycia karmelitów do Kostelního Vydří.

O. Gorazd Cetkovský, O.Carm.

Podczas tegorocznych lipcowych pielgrzymek wielokrotnie przypominaliśmy sobie: w tym roku minęło dokładnie sto lat od lipca 1908 roku, kiedy późnobarokowa „rezydencja” (tak nazywana w starych szkicach) przy sanktuarium Matki Bożej w Kostelním Vydří rzeczywiście stała się „klasztorem”, a więc kiedy naprawdę zaczęła żyć i służyć pielgrzymom wspólnota zakonników, karmelitów. Na łamach naszego czasopisma chciałbym przypomnieć tę rocznicę za pośrednictwem dwóch tekstów.

Pierwszy z nich pochodzi od o. Prokopa Valeny, przeora i proboszcza w latach 1931-1950, który w Vydří w swoim czasie, ale także dla całej przyszłości zakonu, wiele dokonał. Z jego opisu klasztoru, zakonu i Vydří wybieram te zdania, którymi stara się uchwycić, w czym kryje się piękno tego miejsca oraz stara się zdobyć serca tych, do których się zwraca.

Pielgrzymie miejsce Matki Bożej Karmelskiej w Kostelním Vydří

Każdy człowiek emanuje pewną atmosferą i ma wpływ na drugiego człowieka – dobry lub zły. I my wpływamy na innych ludzi, z którymi się stykamy. To zależy od tego, czy nasze serce jest dobre czy złe! Świątynie Pana mają na ludzi jedynie dobry wpływ, wszak są prawie szkółkami Bożych prawd i najwytworniejszych zasad. To w szczególności dotyczy pielgrzymich świątyń, które są chętniej odwiedzane niż zwykłe kościoły. Pochodzenie pielgrzymiego kościoła nie ma przy tym żadnego znaczenia, czy bowiem na takim miejscu miało miejsce rzeczywiste cudo, czy chodzi tylko o pobożną legendę, czy o spełnioną obietnicę. Z tego powodu miejsce maryjne w Vydří ma także duże znaczenie dla całej okolicy Dačic, choć jest to tylko mniejszy kościół pielgrzymkowy. (...)

Kostelní Vydří

Kościół w Vydří jest radosny, pomalowany jasnymi kolorami, wokół kościoła rozciąga się dziedziniec z potężnymi lipami, wszędzie panuje Boży spokój i otwiera się widok na spokojny krajobraz dookoła.

Dziedziniec kościelny zamyka z jednej strony budowla klasztorna, z zachodniej strony stoi szkoła gminna i stare ambity, które jednak zostały przekształcone w dwa sale i małą kuchnię, z których w okresie letnim korzystają katolickie studentki jako obozu. Bardzo chętnie wspominają swój pobyt w Vydří, choć pochodzą z najróżniejszych zakątków naszej ojczyzny i poznały zarówno bogatsze, jak i ciekawsze tereny, ale czy to radosny Boży spokój, który panuje w Vydří, czyni człowieka szczęśliwym!

(...) Do Kostelního Vydří karmelici zostali wezwani przez biskupa brneńskiego Huyna w 1908 roku, a ich pierwszą próbą było podniesienie znaczenia tego miejsca pielgrzymkowego. Wielkie zasługi zdobył pierwszy przeor o. Telesfor Hardt, ponieważ to on doprowadził do tego, że przy dużych nakładach – i to głównie dzięki wsparciu ówczesnego patrona barona Bedřicha Dalberga – kościół został gruntownie wyremontowany, gustownie pomalowany, zarówno obrazami, jak i dekoracyjnie; zakupiono nowe ławki, rzeźby, drogę krzyżową – jako pamięć o poległych żołnierzach w wojnie 1914-1918 – i inne przedmioty liturgiczne. Dlatego także wzrosła liczba pielgrzymów, których liczba dochodziła do 50 procesji w roku.

W klasztorze w 1915 roku było łącznie 13 członków, w tym 6 kapłanów. Aż do 1919 roku zawsze było tu przynajmniej czterech kapłanów i dwóch braci, podczas gdy w późniejszych latach w większości przypadków było tu tylko dwóch kapłanów. Taki jest stan rzeczy i dzisiaj.

Kto odwiedza Karmel Vydersky poza ruchliwymi dniami pielgrzymkowymi i pozwala, aby spokój, który tam panuje, oraz widok na spokojny krajobraz dookoła wpłynęły na jego duszę, odczuje, że jest bliżej Boga!

* * *

Drugi tekst pochodzi z wystawy, którą zorganizowaliśmy z okazji tegorocznej rocznicy, a która na 14 panelach umieszczonych w ambicie wyderskiego miejsca pielgrzymkowego przedstawia wydarzenia historyczne i postaci z całej tej stuletniej historii. Akapitem, który tutaj publikujemy w czasopiśmie, kończy się cała wystawa. I w tym przypadku chodzi o słowa, które nie są suchymi stwierdzeniami, ale chcą zdobyć czytelnika, zafascynować go. Zachęcić do drogi, która dla każdego z nas jest ostatecznym celem pielgrzymki i najpiękniejszym miejscem: do Królestwa Bożego.

Na pewno jest to głupie i niemożliwe próbować wyliczyć, co wszystko klasztor w Kostelním Vydří i miejscowe miejsce pielgrzymkowe może dać – i co rzeczywiście daje – tym, którzy tu przychodzą. Oprócz wspólnych nabożeństw, pielgrzymek, spotkań, jest to miejsce, gdzie odbywają się wydarzenia wewnętrzne: nawrócenie serca, przebaczenie i pojednanie, dostrzeganie kolejnej drogi, natchnienie. Oprócz modlitwy można tu przeżyć spotkanie z drugim człowiekiem, kupić książkę lub przeczytać informacje, które zebraliśmy do tej wystawy. My karmelici jesteśmy wdzięczni i cieszymy się, że w tym miejscu możemy żyć i pełnić swoją posługę już od stu lat. I chcielibyśmy, aby to miejsce było miłe i cenne dla jak najszerszego kręgu innych ludzi. Dlatego życzymy temu miejscu oraz każdemu z przybyłych pielgrzymów starożytnym łacińskim życzeniem: Vivat, crescat, floreat! Niech żyje, niech rośnie, niech kwitnie!