Nastał czas ... (Mk 1,15)

Gdy 16 października 1978 roku wybrano na papieża Karola Wojtyłę, jego rodak i polski prymas kardynał Stefan Wyszyński poufnie mu powiedział: „Kiedy Pan cię wzywa, masz wprowadzić Kościół w trzecie tysiąclecie.” Cały swój pontyfikat papież stopniowo przygotowywał Kościół na to wydarzenie. Wspomniał o tym już w pierwszym artykule swojej pierwszej encykliki z 4 marca 1979: „Ten czas... już bardzo zbliża się do roku 2000... Dla Kościoła... to będzie rok Łaskawych lat” (Redemptor hominis, 1).

My również – w świetle apostolskiego listu Jana Pawła II Tertio millenio adveniente (dalej TMA) z 10 listopada 1994 – przygotowywaliśmy się do obchodów Wielkiego Jubileuszu Wcielenia, które w szczególny sposób uobecnia pełnię czasów, które nadeszły z Wcieleniem Jezusa, narodzinami, śmiercią i zmartwychwstaniem. Sam Pan, gdy rozpoczął swoje działanie, wyszedł z słowami: „Nadeszła pełnia czasu i przybliżyło się Królestwo Boże. Nawróćcie się i wierzcie w Ewangelię” (Mk 1,15). Całe pokolenia czekały na jego przyjście, a gdy przyszedł, wielu go nie przyjęło, zmarnowało szansę, którą dał im Ojciec.

Czas łaskawych lat jest wyznaczony i szkoda zmarnować choćby jeden dzień. „Rok jubileuszowy jest ‚latem przychylności’ Kościoła, rokiem przebaczenia grzechów i kar za grzechy, rokiem pojednania między tymi, którzy się kłócą, rokiem wielu nawróceń i sakramentalnego pokuty.” (TMA 14). Słowa apostoła Pawła: „czas jest krótki” (1 Kor 7,29), „nie marnujcie tego czasu” (Ef 5,16), „wykorzystujcie czas, który wam powierzono” (Kol 4,5), mogą nas zachęcać i wybudzać z naszego codziennego stereotypu. W końcu chodzi o dar Boga i Kościoła dla nas, słabych i grzesznych dzieci Bożych i dzieci Kościoła. Łaskawych lat to wielka pomoc dla wszystkich, którzy odczuwają swoją wewnętrzną słabość i rozproszenie, niezdolność do hojnym miłości i ofiary, to okazja do odnowy Kościoła, do przemiany naszych rodzin i relacji w nich, to szansa dla całego społeczeństwa.

„Wszyscy są zaproszeni, aby według swoich możliwości przyczynili się do tego, aby wezwanie roku 2000 nie zostało przeoczone, z którym z pewnością wiąże się szczególne dobrodziejstwo Pana dla Kościoła i całej ludzkości” (TMA 55). Łatwiej niż kiedykolwiek możemy poprzez nawrócenie i pokutę odzyskać to, czego nigdy nie moglibyśmy osiągnąć własnymi siłami: przyjaźń z Bogiem, Jego łaskę i nadprzyrodzone życie, które jedynie może spełnić najgłębsze pragnienia ludzkiego serca (por. Incarnationis mysterium, 2; dalej IM).

Święty ojciec porównuje rok jubileuszowy do zaproszenia na ucztę (zob. IM 4). Z przypowieści Jezusa o ucztę weselną wiemy, że wielu zaproszonych nie chciało przyjść i się wymawiało (por. Mt 22,1n; Łk 14,16n). W innym miejscu papież przypomina każdemu wiernemu o odpowiedzialności za swoje decyzje w relacji do Chrystusa i do przeżywania Jubileuszowego Roku (por. IM 8).

Bóg wypełnił dla nas czas, a teraz już zależy tylko na każdym z nas, czy ten rok będzie dla nas rokiem łaski i przemiany, czy będzie pieśnią chwały ku najwyższemu Bogu (por. IM 3).

P. Woyciech Kodet, O.Carm.