Ciemność jest tak ciemna, ból tak bolesny...

Co się mnie tyczy, Ojcze, nie mam co powiedzieć, ponieważ ciemność jest tak ciemna, ból tak bolesny. Czasami ból ściska mnie tak mocno, że słyszę swój głos, jak krzyczy: mój Boże, pomóż mi! Kiedy uczę siostry, jak blisko trzymać się Jezusa, kiedy uczę je kochać Go głęboką, oddaną, osobistą miłością, pragnę być w stanie to również robić. Widzę, jak siostry, które mam na wyciągnięcie ręki, kochają Boga, zbliżają się do Niego tak blisko, codziennie tak bardzo Mu się upodabniają – a ja, Ojcze, po prostu jestem „sama”, pusta, wykluczona, po prostu niechciana. A jednak w całej szczerości mojego serca jestem szczęśliwa, gdy widzę, że On jest kochany…

(Matka Teresa, list do ojca Neunera, 16 października 1961)