Nigdy nie powinieneś wątpić w to, że drogą, którą jestem prowadzony, idę z wdzięcznością i radością. Moje dotychczasowe życie jest przepełnione Bożą dobrocią, a nad winą stoi wybaczająca miłość Ukrzyżowanego.
Najgłębsze podziękowania składam za ludzi, z którymi się spotkałem, i tylko pragnę, aby nigdy nie musieli się nade mną smucić, lecz aby i oni zawsze byli jedynie wdzięczni za Bożą dobroć i przebaczenie.
Przepraszam, że to piszę. Proszę, nie dopuść, aby to choć na moment cię zasmuciło i niepokoiło, ale niech napełnia cię radością! Jednak pragnąłem to kiedyś powiedzieć, a nie wiedziałem, komu mógłbym to powierzyć, aby usłyszał to tylko z radością…
Teraz z całego serca życzę ci prawdziwie wiele zewnętrznego i wewnętrznego spokoju. Niech Bóg chroni Ciebie i nas wszystkich i niech nam da rychłe, szczęśliwe spotkanie.
W wdzięczności i wierności oraz w codziennej modlitwie za Ciebie myśli o TobieTwój D.
(Dietrich Bonhoeffer /1906–1945/, list z nazińskiego więzienia, 23. sierpnia 1944)