Błogosławiony Maria-Eugène od Dzieciątka Jezus i święta Teresa od Dzieciątka Jezus, módlcie się za nas!

Dziś bosy Karmel wspomina osobę bł. Maria-Eugène od Dzieciątka Jezus OCD /Henri Grialou, 1894–1967/ – a mianowicie w rocznicę dnia, w którym przyjął święcenia kapłańskie i jednocześnie znak, że jego pragnienie wstąpienia do Karmelu pochodzi od Pana (4 lutego 1922).

Henri od dzieciństwa dostrzegał swoje powołanie do kapłaństwa. W wieku siedemnastu lat wszedł do seminarium w Rodez, gdzie zafascynowała go autobiografia Teresy z Lisieux. Kupił własny egzemplarz i ciągle na nowo czytał „Dzieje duszy”. Po dwóch latach przerwał studia i dobrowolnie zgłosił się do wojska. Młody oficer spędził pięć lat na froncie, uczestnicząc w najbardziej krwawych bitwach I wojny światowej (l’Argonne, Verdun). To właśnie (jeszcze niebłogosławiona) Teresa, której powierzał w okopach ochronę siebie i swoich żołnierzy. Za swoje poświęcenie otrzymał najwyższe francuskie odznaczenie państwowe – Order Legii Honorowej – a w 1919 roku szczęśliwie wrócił do seminarium i kontynuował przygotowania do kapłaństwa; podczas wstąpienia do Karmelu (1922) przyjął ten sam zakonny przydomek co jego bliska opiekunka Terezka („od Dzieciątka Jezus”).

Wojna jest bez wątpienia twarda, przerażająca, barbarzyńska; niesie ze sobą wielkie cierpienia. (...) Wieczorem po bitwie człowiek ponownie odkrywa, że jest wciąż człowiekiem, a przede wszystkim chrześcijaninem – i wtedy, gdy słyszy jęki rannych biedaków lub chrapanie umierających, najbardziej cierpi.

Wciąż jesteśmy zasypywani kulami. W tym momencie tak strasznie w szyję hwiździały wokół nas, że w tej chwili człowiek nie wie, jak się wykręcić. (…) Siostra Teresa je odpycha i łapie.

(Maria-Eugène od Dzieciątka Jezus /1894–1967/, dwa fragmenty z korespondencji, 1914)