Życie jest piękne i pełne sensu, nawet w swojej absurdalności.

Ostatnio mam coraz silniejsze odczucie: w moich codziennych, nawet tych najmniejszych czynnościach i uczuciach, wkrada się przeczucie wieczności. Nie jestem przecież jedyną, która jest zmęczona, chora, smutna czy pełna lęku: jestem w harmonii z milionami innych ludzi przez minione stulecia. To wszystko obejmuje życie. Życie jest piękne i pełne sensu nawet w swojej absurdalności, tylko gdy nauczymy się trochę znajdować dla niego to właściwe miejsce i nosić je w jego całości. W końcu tworzy doskonałą całość, niezależnie od tego, jak się rozwija. Kiedy odrzucamy niektóre jego elementy i staramy się je eliminować, gdy koncentrujemy się tylko na określonej przyjemności czy wymiarze, gdy dopuszczamy tylko jakiś aspekt życia, a odrzucamy inny, życie ostatecznie staje się absurdalne. Kiedy tracimy całość, wszystko jest tylko przypadkiem, brakuje temu sensu.

(Etty Hillesum /1914–1943/, zapisek dziennikowy)