Przyjdź do Ojca!

Piszę do wszystkich kościołów, że jestem w pełni gotów umrzeć dla Boga, jeśli w jakikolwiek sposób mi w tym nie przeszkodzicie. Proszę was jednak usilnie, abyście nie byli dla mnie tak niepotrzebnie mili. Niech mnie dzikie bestie rozedrą, ponieważ w ten sposób będę mógł osiągnąć Królestwo Boże. Przecież jestem Bożym ziarnem pszenicy, a zęby ze zwierząt rozkruszą mnie, abym mógł stać się chlebem Chrystusa. (…)
Jeśli będę was prosił o pomoc, gdy będę z wami, nie wierzcie mi. Wierzcie raczej temu, co wam teraz piszę. Piszę do was jako żywy człowiek, który pragnie umrzeć. Moje ziemskie uczucia zostały już ukrzyżowane, a cały ogień namiętności we mnie wygasł. Tylko źródło wody żywej we mnie woła: „Przyjdź do Ojca!”

(Ignacy z Antiochii /†107/, List do Rzymian, roku 107)