Jeśli mam okazję zrobić coś dobrego, zwracam się dziecięco do Boga i mówię Mu: Mój Boże, nie dam rady, jeśli mi nie pomożesz. Tak się modlę i potem dostaję siłę z góry – więcej niż wystarczającą.
Jeżeli zawiodłem i nie wywiązałem się ze swoich obowiązków, wyznaję przed Bogiem swoje błędy. Mówię Mu bardzo prosto: Panie, jeśli pozostawisz mnie samego, nigdy nie będzie lepiej. Tylko Ty możesz zapobiec moim upadkom i tylko Ty możesz naprawić to, co we mnie skręcone. Wtedy już się tym nie przejmuję. Z Bogiem człowiek musi się stykać z największą prostotą, rozmawiać z Nim szczerze i otwarcie oraz prosić Go o pomoc we wszystkim, co nas dotyczy. Nigdy nam jej nie odmówi. Miałem z tym częste doświadczenie.
(św. Wawrzyniec od Zmartwychwstania, 2. rozmowa, 28 września 1666)