To jest życie chrześcijańskie: często rozwija się w mgle, czasami w podmuchach ciemności lub w błyskach słońca. Ale ta bruzda miłości, którą Bóg wyoruje w duszy, stale się pogłębia: coraz mniej potrafilibyśmy żyć bez wiary w prawdziwą ojczyznę, która rzeczom doczesnym – nawet tym najuboższym – nadaje nieocenioną wartość. Święty Paweł mówi o „odkupowaniu czasu” (1). A właśnie miłość zamienia ciernie w róże.
(1) Mowa o miejscu Ef 5,16 – „dobrze wykorzystujcie czas” – które łacińska Wulgata tłumaczy jako odkupowanie.
(kard. Charles Journet /1891–1975/, korespondencja)