Boję się samej siebie.

Każde rano, gdy odkrywam, że wciąż jestem na ziemi, mówię Jezusowi: Panie, jak twarde masz serce! Od razu, jak te słowa wydobędę z ust, mówię Mu: Przepraszam, mój Boże, przepraszam, że tak z Tobą rozmawiam!…
Uśpij, uśpij, mój Boże, tę chwilę, gdy przyjdę do Ciebie. Na ziemi nic mi się nie podoba. Pośpiesz się, pośpiesz, Panie! Na niczym mi już nie zależy. Ale jeśli będę żyć, boję się, że się do czegoś przywiążę. Boję się samej siebie…

(Miriam od Ukrzyżowanego, myśli o śmierci)