Panie i Boże, wydaje się, że szykujesz dla nas Babilon, który składa się z zawalonych wież naszych nadziei, zawalonych wież naszej pracy, zawalonych wież naszego majątku! (...)
Nie chciałeś zejść ze swojego najświętszego nieba do świętego świata, lecz do świata bezbożnego; nie chciałeś zejść do świata, który byłby pełen Twojej boskości, lecz do świata niewierzących. Panie i Boże, przyjmij naszą samotność, przyjmij nasze zagubienie, przyjmij Babilon, którym sami się stajemy. Panie i Boże, przekaż nad nami swoją moc i bądź tym kamieniem z góry, który zniszczy wszystkie nasze żądze! Przekaż nad nami w swoim żarze i stań się ogniem, który oczyści wszystko z nieczystości! Przekaż nad nami w blasku swojego światła, które pochłonie wszelką ciemność! Panie i Boże, niech pochłoniesz ten Babilon, którym jesteśmy, do swojego świętego Jerozolimy, którym Ty sam jesteś!
(Erich Przywara SJ /1889–1972/, Modlitwy tego wieku, 15; w czasie II wojny światowej)