Byłam w kościele sama z wrogo nastawionym żołnierzem i starałam się za niego modlić.
Pamiętaj, że nakazano wam miłować nawet swoich wrogów. Ja umarłem za wszystkich. Dlaczego ty miałabyś robić wyjątki? W niebie potrzebuję wszystkich dusz. Ty nie znasz tajemnic serc. Może twój wróg potrzebuje modlitwy. Podaruj mi ją – dla niego – jako jego siostra. Daj mi dusze. Za to się módl i pozwól, bym ja modlił się przez ciebie.
(Gabriela Bossis /1874–1950/, wpis dziennikowy z 17 lipca 1940)