Wielkim i podziwianym środkiem przeciwko cierpieniom ciała i duchowemu smutkowi jest czytanie Pisma Świętego. Myślę, że żadne słowa, choćby najbardziej starannie dobrane, nie potrafią tak pocieszyć chorego umysłu i złagodzić zmartwień jak właśnie Pismo. Sam często tego doświadczałem. Kiedy bowiem czasem przytłaczało mnie mnóstwo trosk, które tak dziko zalewają niespokojne życie śmiertelników, zawsze zwracałem się do ksiąg Pisma. I znajdowałem ulżenie, którego w nim szukałem, a w swojej nadziei ani w swoim pragnieniu nie byłem rozczarowany.
(bł. Baptysta Spagnoli, w latach 1513–16 generał Zakonu, z pisma „O cierpliwości”)