Uważam, że oba te stany, potrzeba czytania i możliwość obejścia się bez lektury, są dobre. To i owo ma swój czas. Kluczowe jest być przed Bogiem: a potem róbcie to, co was przyciąga. To On wkłada w nasze dusze rytmy, według których działamy, jakbyśmy nie działali, lub wcale nie działamy.
(kard. Charles Journet /1891–1975/, korespondencja)