W czasach, gdy jako młodzieniec stopniowo dochodziłem do siebie po chorobie gruźlicy, chodziłem na długie spacery. Wtedy zrozumiałem, że jeśli mam postępować w zaufaniu, istotne jest, aby trzymać się kilku prostych prawd Ewangelii i wciąż do nich wracać. Dziś, tak samo jak wtedy, powiedziałbym: Kto chce oddać się Duchowi Świętemu, niech pozwoli, aby kilka prawd Ewangelii działało w nim wewnętrznie – czasami poznaje je się już na początku swojego życia, a mogą stać się jakby skałą, o którą można się oprzeć. Niech nie pozwala wpływać na siebie dużej liczbie słów, ale tylko kilku, zwięzłych i przejrzystych. A że chwilowo je zapomnieliśmy? W momencie, gdy znów się pojawią, nagle sobie o nich przypomnimy.
(brat Roger /Robert Schütz; 1915–2005/)