Mój drogi staruszku,
już od wielu dni chcę ci napisać (…). Przede wszystkim w tym miesiącu Panny Marii powierzyłam cię najświętszej Pannie: mam nadzieję, że mnie wysłucha i że zawsze cię będzie chronić. Proszę ją, aby osuszyła twoje łzy, aby uspokoiła twoje niespokojne życie pełne zwrotów akcji i aby była towarzyszką w twojej samotności. Przede wszystkim modlę się, aby najświętsza Panna była twoją orędowniczką, delikatną i pełną miłości Matką, którą tak bardzo kochałeś, twoją opiekunką w straszliwej godzinie śmierci. Zawsze ją wzywaj, tatusiu, i tym bardziej, gdy twoja dusza zmaga się z depresją; powiedz jej: „Mario, pokaż, że jesteś moją Matką” (1)…
(1) werset z hymnu Ave maris stella
(Teresa z Los Andes, list do ojca, 26 listopada 1919)