Jesteśmy wezwani, aby przyjmować wszystko, akceptować wszystko.

Jesteśmy powołani, aby brać wszystko, przyjmować wszystko: to, co już rozumiem, ale i to, co dopiero odkryję; co mi odpowiada, i co mi przeszkadza. Nielubianą rzecz przyjmuję, aby się do niej dostosować – jeśli chodzi o dobrą rzecz; w przeciwnym przypadku ją przyjmuję, aby ją przekształcić. Trzeba przyjąć wiatr, który mnie unosi i podnosi, ale i ten, który wieje w przeciwnym kierunku i zmusza mnie, abym zdobył wysokość.

(Dom Samuel Lauras OCSO /*1954/, wstęp do książki Mary David, Radość z Boga)