To jest urok święta Wniebowstąpienia: być wziętym do nieba naszych własnych dusz, apex mentis, szczyt naszego bezpośredniego kontaktu z Bogiem. Pozostać na tym cichym szczycie w ciemności, która otacza Boga. Żyć przez wszystkie próby i wszystkie zmartwienia z „cichym Bogiem, który czyni wszystkie rzeczy cichymi” (św. Bernard). Boże, bądź ze mną w ten dzień i na wieki.
(Thomas Merton, zapis w dzienniku z wigilii Wniebowstąpienia Pańskiego, 14. 5. 1947)