Blog

„Kristus z kláštera Vtělení“

„Kristus z kláštera Vtělení“

– kresba svatého Jana od Kříže

Czytaj dalej
Cztery kluczowe pojęcia dotyczące dalszego wzrostu (część 4)

Cztery kluczowe pojęcia dotyczące dalszego wzrostu (część 4)

tekst przeora generalnego zakonu dla uczestników poszczególnych kapituł prowincjonalnych – zakończenie

Czytaj dalej
Modlitba po špatném startu

Všechna sláva Tobě, Bože, který jsi stvořil světlo a tmu, 
dnes se obracím k Tobě se svým zklamáním a bolestí. 
Můj den nezačal tak, jak jsem si přál, 
a cítím se jako ztracený v chaosu. 

Prosím Tě, dej mi sílu najít klid 
a důvěru v to, že i po špatném startu se mohu obnovit. 
Otevři mi srdce i mysl, abych viděl nové možnosti, 
které se skýtají v každé těžké chvíli. 

Pomoz mi překonat negativní myšlenky 
a naplň mě nadějí, že každý den je novou příležitostí. 
Žehnej mi svou přítomností, 
abych mohl najít cestu vpřed s vírou a odvahou. 

Děkuji Ti za Tvoji lásku a milost, 
které mě nikdy neopustí. Amen.

Modlitba po špatném startu Všechna sláva Tobě, Bože, který jsi stvořil světlo a tmu, dnes se obracím k Tobě se svým zklamáním a bolestí. Můj den nezačal tak, jak jsem si přál, a cítím se jako ztracený v chaosu. Prosím Tě, dej mi sílu najít klid a důvěru v to, že i po špatném startu se mohu obnovit. Otevři mi srdce i mysl, abych viděl nové možnosti, které se skýtají v každé těžké chvíli. Pomoz mi překonat negativní myšlenky a naplň mě nadějí, že každý den je novou příležitostí. Žehnej mi svou přítomností, abych mohl najít cestu vpřed s vírou a odvahou. Děkuji Ti za Tvoji lásku a milost, které mě nikdy neopustí. Amen.

Czytaj dalej
Such is a person!

Such is a person!

(refleksja nad psalmem 63)

Czytaj dalej
„Nieustannie się módlcie“ (1 Tes 5,17) (część 2)

„Nieustannie się módlcie“ (1 Tes 5,17) (część 2)

Wieczna modlitwa u św. Augustyna

Czytaj dalej
Modlitwa do Matki Bożej, Matki Nadziei

Modlitwa do Matki Bożej, Matki Nadziei

Czytaj dalej
Najświętsza Maria Panna – Matka nadziei

Najświętsza Maria Panna – Matka nadziei

Wyjątkowym elementem tegorocznej ogólnopolskiej pielgrzymki tercjarzy w Kostelním Vydří była obecność zupełnie nowej ikony Matki Boskiej...

Czytaj dalej
Cztery kluczowe pojęcia dla dalszego wzrostu (część 3)

Cztery kluczowe pojęcia dla dalszego wzrostu (część 3)

tekst generała zakonu dla uczestników poszczególnych prowincjonalnych kapituli

Czytaj dalej
Rozhovor se svatým Janem od Kříže

Rozhovor se svatým Janem od Kříže

Czytaj dalej
Starożytność w Bibli (część 2)

Starożytność w Bibli (część 2)

ukończenie

Czytaj dalej
Vím, co umí láska pravá

Vím, co umí láska pravá

... neboť i bez světla dá mi
žíti nebes vidinami...

Czytaj dalej
Nowy błogosławiony – O. Angelo Paoli, O.Carm.

Nowy błogosławiony – O. Angelo Paoli, O.Carm.

Czytaj dalej
Cztery kluczowe pojęcia dla dalszego wzrostu (część 2)

Cztery kluczowe pojęcia dla dalszego wzrostu (część 2)

tekst generała zakonu dla uczestników poszczególnych prowincjonalnych kapituł

Czytaj dalej
Starość w Biblii (część 1)

Starość w Biblii (część 1)

P. Gorazd Cetkovský, O.Carm.

Úplně úvodem1

Mówiąc o starości, nasza uwaga skupia się głównie na tej fazie życia ludzkiego, która charakteryzuje się bardzo zaawansowanym wiekiem i związanymi z nim znacznych problemami zdrowotnymi oraz mentalnymi.

Ale starość ma także wcześniejszą fazę, którą można by określić jako „komfortową”; taki świeżo upieczony emeryt jest zazwyczaj w doskonałej formie, a jednak jest już wolny od różnych zobowiązań, co oznacza, że jest pozbawiony pewnego wpływu, jaki miał na swoje otoczenie; może nagle mieć mnóstwo czasu, ale równocześnie być narażony na większą samotność, izolację i tym podobne. Ta faza także jest ważna w życiu.

Obie fazy starości powinny być przeżywane w sposób wartościowy i sensowny, „owocnie”!

Trochę językoznawstwa

Hebrajskie wyrazy na określenie starości pochodzą od słów „broda (tj. wąsy)” oraz „siwe włosy”.2 Z naszego otoczenia w tej kwestii od razu przypomniałem sobie piękne pejoratywne czeskie słowo „holobrádek” oraz sukcesy nowoczesnej kosmetyki do włosów w walce z siwizną...

Na języku czeskim możemy zwrócić uwagę:

  1. że słowa stary i młody nie służyły pierwotnie do oznaczania wieku (rdzeń słowa stary miał podobno początkowo znaczenie „gruby” lub „nieruchomy”; mlody to oznaczenie dla tego, kto ma miękką skórę, jak młode zwierzęta)
  2. że słowo starost było pierwotnie przeciwieństwem słowa młodość i oznaczało „zaawansowany wiek ludzki” (P. Eisner, Čeština poklepem a poslechem); i oto: dzisiaj oznaczamy tym cokolwiek, co „sprawia nam zmartwienia”...

Okoliczności życiowe ludzi biblijnych (szczególnie te różne od dzisiejszych)

„Starość w Izraelu zaczynała się u mężczyzn mniej więcej w około sześćdziesiątki,” a „wiek powyżej siedemdziesięciu lat uważany był za szczególny dar Boży.”3

Postęp cywilizacyjny był znacznie wolniejszy niż obecnie. Stary człowiek nie był wtedy otoczony „epoką” i wynalazkami, których wcześniej nie znał i którym nie rozumiał. (Na przykład przez całe tysiąclecie, kiedy powstawała Biblia, wciąż jeżdżono na osiołkach lub koniach, podczas gdy w naszej epoce przez ostatnie sto pięćdziesiąt lat mamy koleje, samochody, samoloty.)

Starożytnym ludziom ogólnie okazywano wielki szacunek: całe społeczeństwo to zachowywało, celowo to pilnowało i uczyło tego młodych. W starożytnym Izraelu najstarsi członkowie ważnych rodzin stanowili bezpośrednio instytucję społeczną. „Starszy”4 decydowali o sprawach pojedynczych plemion, a potem (gdy przynależność przestała być wynikiem pokrewieństwa, a w miejscu zamieszkania) miast. Wkrótce jednak przynależność starych determinowało nie ich wiek, lecz pozycja społeczna (stali się jakąś arystokracją). Razem z najwyższymi kapłanami i prawnikami „starszy” należeli do rady starszych (Mat 27,41). W pierwszym Kościele słowo „starszy” oznaczało przedstawicieli wspólnot chrześcijańskich i zawsze jest w Nowym Testamencie używane w liczbie mnogiej, więc chodziło o kilka osób w danej wspólnocie, coś w rodzaju grona. Interesująca jest w tej kwestii także wizja księgi Objawienia: 24 starców przed Bożym tronem.

I choć Pismo także wspomina o różnych problemach zdrowotnych starych ludzi, można przypuszczać, że starzy ludzie w biblijnej epoce byli w lepszej kondycji niż dzisiejsi starczy – po prostu z tego powodu, że poziom opieki zdrowotnej był wtedy bardzo niski. Tak więc, gdy tylko ich problemy zdrowotne wzrastały, szybko umierali.

Z drugiej strony pamiętajmy: jedynym miejscem, gdzie starożytnemu człowiekowi zapewniano opiekę, była wtedy rodzina. Jeśli relacje w niej były dobre, zapewniała mu opiekę w zasadzie prymitywną, ale ludzką, niewątpliwie bardzo pocieszającą...

Co mówi Pismo o starości (wszystkim)

„Sama długość życia była nie tylko w Izraelu, ale w wszystkich starożytnych cywilizacjach uważana za niezwykły wyraz boskiej przychylności.”5 O wielkich postaciach z czasu patriarchów i wyjścia Pismo mówi, że dożyły bardzo wysokiego wieku (Abraham, Sara, Mojżesz, Aaron, Jozue). Taki wysoki wiek jest świadectwem o ich przychylności w oczach Pana i o ich znaczeniu dla historii zbawienia.

Księgi Mojżeszowe zawierają kilkakrotnie relację o śmierci patriarchów. Zauważmy trzy szczegóły, z którymi się przy tym spotykamy:

  1. Pismo używa szczególnego wyrazu i mówi, że dany człowiek umarł „stary i syty dni”. Co można zinterpretować: bez bólu z niespełnieniem czy niedokończonym życiem. W spokoju (Tob 14,2). Ziemskie dni są więc przyrównane do obfitego (i smacznego) posiłku, którym dany człowiek został nasycony. Z takim poczuciem umiera. W kulturze, która dobrze znała głód, ten obraz miał zapewne wielką wymowność.
  2. Słowa „przyłączył się do swojego ludu” wyrażają, że dusza zmarłego jest z zmarłymi przodkami.6 (Wiarę w zmartwychwstanie znajdujemy dopiero w najmłodszych księgach Starego Testamentu.) Tedy chociaż umieramy każdy z osobna,7 po śmierci – podobnie jak za życia – wciąż jesteśmy częścią wspólnoty z tymi, do których przynależymy.
  3. U ojcowskiego łożyska umierania są – bez wzmianki o jakimkolwiek napięciu – obecni wzajemnie kłócący się synowie (Izaak i Ismaela, Jakub i Ezaw, w pewnym sensie także Józef i jego bracia).

Jako przykład podajmy zakończenie biblijnego cyklu o Abrahamie (nie zapominajmy o obietnicy pocieszającej starości, którą Bóg dał mu w Gen 15,15):

„To są lata życia Abrahama, których się dożył: sto siedemdziesiąt pięć lat. I umarł Abraham i zmarł w pocieszającej starości, stary i syty dni i był przyłączony do swojego ludu. Jego synowie Izaak i Ismael pochowali go w jaskini Machpela na polu Efrona, syna Chetejczyka Sochara, naprzeciw Mamre.” (Gen 25,8–9.)

Ogólnie rzecz biorąc: dar pocieszającej starości jest w Biblii interpretowany jako nagroda od Boga. Kto jest wierny w pobożności wobec Pana i usilnie dąży do moralnie nienagannego życia, może w nim pokładać nadzieję.

„Siwe włosy są ozdobną koroną,
można je znaleźć na drodze sprawiedliwości.”
(Przysł 16,31.)

I podobnie:

„Ci, którzy w domu Pana są zaszczepieni,
którzy rosną na dziedzińcach naszego Boga,
jeszcze w siwych włosach przyniosą owoce,
pozostaną soczysti i świeży,
aby głosić, że Pan jest prosty,
opoka moja, w nim nie ma podłości.”
(Ps 92,14–16.)

Wielki szacunek do starości jest również widoczny w tym, że jednym z obrazów, które używają prorocy do opisania obiecanego zbawienia, jest czas pokoju i obfitości, w którym ludzie będą mieli możliwość dożywać starości i nie umrą przedwcześnie w wojnie lub głodem (por. Zach 8,4–5 i cała kapitał; Iz 65,19–23). Wysoki wiek jest wtedy postrzegany idealistycznie, nie myślimy o trudach, które zwykle towarzyszą starości. Jest oczywiste, że starożytni Izraelici patrzyli na starość jako na „pożądaną fazę dojrzałości życiowej.”8

W Pismie bardzo cenioną cechą starości jest możliwość przeżywania radości z licznego i świeżego potomstwa. „Koroną starców są wnuki” (Przysł 17,6). Jest wielkim błogosławieństwem zobaczyć „swoich synów i synów swoich synów do czwartego pokolenia” (Job 42,16). Kiedy umierający starzec Jakub żegna się z życiem, błogosławi swoich potomków (Gen 48 i 49). Z drugiej strony bezdzietna starość przynosi bardzo ciężki los. Nie tylko z powodu osamotnienia jako takiego, ale w ówczesnym spojrzeniu potomstwo reprezentowało jedyne kontynuację życia, trwanie pamięci, „imię”9. I ponadto bezdzietność oznaczała brak jakiegokolwiek zabezpieczenia społecznego w starości, skończyć jako żebrak.

Ogólnie rzecz biorąc, cechą starości uznawana jest mądrość. Tutaj warto dokładniej zagłębić się w Pismo. W Dan 7,9 sam Pan nazywa się „Wiekowym”, dosł. „Stary dni”. W biblicznym kontekście kładzie się zasadniczy nacisk na tradycję. Z ogromnym szacunkiem patrzy się na to, co jest stare, a więc sprawdzone (Job 8,8–10; 15,10).10 I właśnie stary człowiek jest nosicielem tradycji – jednak swoją długą osobistą doświadczeniem oraz tym, co otrzymał od ludzi jeszcze starszych niż on, z którymi spotkał się w swoim życiu. „Nie uchylaj się od rozmów ze starcami, którzy się także uczyli od swoich ojców, ponieważ od nich nauczysz się rozumnosci i tego, jak odpowiadać, gdy to konieczne” (Syr 8,9). Nazwa „Pan, Bóg waszych ojców,” (Deut 1,11 i in.) między innymi pokazuje, że istotnym zadaniem starszych i doświadczonych ludzi jest przekazanie następnych pokoleń prawidłowego obrazu Boga!

Dlatego Pismo wzywa: „Przed siwymi włosami powstań i starszym oddaj cześć!” (Kpł 19,32). Eksperci przy interpretacji tego wersetu wskazują, że nie mamy przed sobą tylko rady, ale bardziej zobowiązujący nakaz, którego złamanie było w ówczesnym społeczeństwie Izraela karane wykluczeniem.11

Niewypowiedzianym założeniem jest jednak to, że człowiek sam ma zainteresowanie wzrastaniem w mądrości równocześnie z progresją wieku. Tedy, że stara się dostrzegać wydarzenia wokół siebie, myśleć o nich, porównywać, że w przebiegu swojego życia starannie gromadzi cenne odkrycia i doświadczenia. „Kto chodzi z mądrymi, stanie się mądrym, natomiast ten, kto przyjaźni się z głupcami, będzie miał źle” (Przysł 13,20). „Czego nie zgromadziłeś w młodości, jakbyś w starości mógł znaleźć?” (Syr 25,3). Pismo bezpośrednio zachęca do pytania ojców i starszych (Deut 32,7). A na koniec najważniejsze jest konkretne Bożym działania „zachować w sercu”, nie zapomnieć o nich na przyszłość.

A mądrość przynosi wielki pożytek. Samemu staremu człowiekowi jest bogactwem i pomocą, ale jest źródłem, z którego może czerpać także jego otoczenie. Na przykład doświadczony i mądry człowiek nie da się oszołomić chwilowym błyskiem ani przestraszyć naporem trudności. Umie się na sprawy patrzeć z dystansu, wie, że życie obejmuje okresy radosne i bolesne (por. Kaz 3,1–8). Stary człowiek też nie potrzebuje wymuszać swojej autorytetu twardością lub niesprawiedliwością. Gdzież wśród obrazów chaosu, którymi Pan wzywa niewierny lud, rozbrzmiewa także groźba, że moc w społeczeństwie dostanie się w ręce ludzi zbyt młodych: „Na wodzów dam im chłopców, rządzić im będą młodzieńcy. (...) chłopiec zaatakuje starego, bezecny na czcigodnego” (Iz 3,4–5; por. i w. 12).

Pismo jednak nie utożsamia automatycznie starości z mądrością. Tak, połączenie obu jest idealne:

„Rozsądek jest ozdobą siwym włosom
a umiejętność doradzania cechą starszych.
Jak ozdobi mądrość starca,
a przezorny rady respektowane ludzi!
Koroną starców są bogate doświadczenia
a ich chlubą bać się Pana.”
(Syr 25,4–6.)

Podobnie Job 12,12. Nie zawsze tak jednak bywa. „Nie zawsze mądrzy są ci, którzy mają wiele lat” (Job 32,9; por. i Syr 6,34). „Albowiem czcigodna starość nie zależy od długiego wieku, ani nie mierzy się liczbą lat. Prawdziwe siwe włosy dla człowieka to mądrość; i życie bez skazy to prawdziwy długi wiek” (Mądrość 4,8–9).

Pismo wielokrotnie podkreśla, że mądrość jest darem Bożym.

„Albowiem mądrość daje Pan,
poznanie i rozsądek pochodzi z jego ust”
(Przysł 2,6).

A gdzie indziej: „Bóg wprawdzie człowiekowi, który jest mu miły, daje mądrość i poznanie powagę. Grzesznika jednak zostawia w zmaganiu się, gromadzeniu i nagromadzaniu rzeczy, które ostatecznie musi przekazać temu, kto się podoba Bogu” (Kaz 2,26). „Wszelka mądrość od Pana jest i jest z nim na wieki” (Syr 1,1).

Obdarowanie mądrością bywa ludziom dodawane do daru starości, „o ile poprzedza go życie przeżyte w wierności Panu i z gotowością do słuchania jego słowa.”12 Taki sposób życia, aby dysponować do mądrego starości, jest więc obowiązkiem każdego człowieka. A przeciwnie z odrazą Pismo wypowiada się o grzesznym starcu (konkretnie: rozwiązłym – Syr 25,2), o przypadku, w którym człowiek „zestarzał się w grzechu” (Dan 13,52).

Ponieważ jest zatem mądrość darem Bożym, Pismo nas w ostateczności ostrzega, że Bóg może dać ją także młodemu człowiekowi, który potem – właśnie poprzez swoje połączenie z Panem – w kwestii mądrości przewyższy starców. „Mądrzejszy jestem od starców, bo przestrzegam twoich poleceń” (Ps 119,100). „Kto okazał się doskonałym w krótkości, osiągnął pełnię długiego wieku” (Mądrość 4,13). Ludowym znanym przykładem tego jest młodzieńiec Daniel (por. Dan 13,50).

Podsumowując: „Mądrość w związku ze starością jawi się jako zadań i jako szlachetne powołanie.”13

Ale Pismo nie zataja także trudności starości...

Z drugiej strony Pismo okazjonalnie wspomina, że starość jest także okresem chorób i utraty sił fizycznych (np. osłabienie wzroku – Izaak, Jakub) i psychicznych (kapłan Eli nie jest w stanie sprzeciwić się przewrotnemu postępowaniu swoich synów – 1 Sm 2,22; 3,13). Stary człowiek może być narażony na intrygi ze strony swojego otoczenia (Izaak w Gen 27, być może także król Dawid w 1 Król 1,11–37)14 itd.

Bardzo znanym biblijnym tekstem o starości jest Kaz 12,1–7. Wyraźnymi (i trudno zrozumiałymi) obrazami nakreśla autor księgi towarzyszące objawy starości: osłabiony wzrok, drżenie ciała, rosnąca izolacja od otaczającego świata, bezsenność, utrata odwagi, miażdżąca pewność śmierci. A ten silny poetycki opis od razu wzmacnia wzmianka o nieprzyjęciu tego stanu, o wyraźnym oporze starego człowieka w stosunku do takiej jego sytuacji. Kaznodzieja dosłownie mówi (12,1), że są to: „złe dni” i „lata, o których powiesz: 'Nie mam w nich upodobania.'”

Wracam do ciekawego komentarza do księgi Kaznodziei,15 który napisał Ludger Schwienhorst-Schönberger i którego użyliśmy w 2008 roku jako wskazówki dla niektórych kursów naszych rekolekcji duchowych. Wspomniany niemiecki biblista uważa księgę Kaznodziei za wezwanie do przeżywania radości, do prawdziwego szczęścia. Powszechnie pesymistyczne fragmenty tej księgi mają na celu jedynie ostrzeżenie przed poleganiem na fałszywych szczęścia (co jest osobliwie aktualne także dzisiaj).

Jeżeli przyjrzymy się uważnie tekstowi Kaz 12,1–7, zauważymy, że ponura poezja wyprzedzana jest zachętą:

„I gdy człowiek dożyje wielu lat,
a niech się cieszy ze wszystkich”
(11,8).

A następnie Kaznodzieja ostrzega młodych ludzi i wskazuje na czas starości. Cała księga zajmuje się tym, że radość i szczęście powinny być trwałym bogactwem człowieka, jego postawą wobec życia, a nie przelotnym uczuciem (por. 3,22; 8,15 itd.). A podczas gdy Kaznodzieja wiele rzeczy, nazywa naprawdę marnością (tj. powiewem, przemijalnością),16 nie odnosi się to na pewno do radości, do której tutaj zachęca! Ta powinna człowiekowi przy wszystkim przemijaniu na odwrót trwać.

Jeżeli Kaznodzieja wzywa młodych ludzi do życia w prawdziwej radości i w odpowiedzialności wobec Pana, nawołuje do czegoś, co jemu samemu w młodości się nie udało. O tym swoim doświadczeniu mówi w pierwszych dwóch rozdziałach księgi. Nadaremnie wtedy usiłował oprzeć swoją radość na (jedynie ludzkiej) mądrości, na bogactwie oraz na doznaniu. Skończył w frustracji i rozpaczy. Dopiero potem dano mu poznać, że prawdziwe szczęście i radość może tylko przyjąć od Boga jako jego dar (2,24–26). W wielu ludzkich losach, sytuacja ta często tak jest, że po źle przeżytym życiu (z młodzieńczygo zaczynając) po prostu przychodzi śmierć jako pewna forma Bożego wyroku. A co zostało zmarnowane, pozostaje zmarnowane... Dlatego ostrzeżenie Kaznodziei dla młodego człowieka.

Choć Pan w księdze Kaznodziei (jak się zdaje w żadnej innej księdze Starego Testamentu) jest Bogiem tajemniczym i niepojętym (a takie jest zresztą już jego dzieło), właśnie w fragmencie Kaz 12,1–7 czytamy, że nie jest Bogiem dalekim i odległym dla człowieka. Ten wiersz do starości bowiem otacza przypomnienie o tym, że on nas uczynił: „Pamiętaj o swoim Stworzycielu…” (12,1) i „duch wróci do Boga, który go dał” (12,7). Panu zależy na naszym szczęściu.

Ale wróćmy do Pisma jako całości. Ponieważ starość jest etapem życia związanym z trudnościami, dlatego psalmista prosi o pomoc dla czasu starości od Pana:

„Nie odrzucaj mnie w czasie starości,
nie opuszczaj mnie, aż osłabną siły!
Przecież moi wrogowie mówią o mnie,
ci, którzy na mnie czają, wspólnie się układają…”
(Ps 71,9.)

Tak jesteśmy przyzwyczajeni do tych wersetów z liturgicznego (Bognerova) przekładu psalmów. Słowa „aż osłabną (moje) siły” wywołują wrażenie, że psalmista prosi o ochronę w starości, która dla niego jest na razie tylko przyszłością. Inne tłumaczenia jednak mówią inaczej. Na przykład ekumeniczne tłumaczenie ma:

„Nie odrzucaj mnie w czasie starości,
nie opuszczaj mnie, gdy tracę siły.”

Co oznacza, że sytuacja psalmisty jest znacznie pilniejsza. On już jest stary! I wspomniane dalsze w tekście wrogości przygotowania i ich kpin: „Bóg go opuścił,” oczywiście jeszcze bardziej groźnie i bolesnie podkreślają napięcie starości psalmisty. Wiersz 18 tego samego psalmu, zasadniczo powtarzający prośbę do Pana, znalazłem w luźniejszym włoskim tłumaczeniu17 w tym brzmieniu:

„Od młodości, o Boże, uczyłeś mnie
a do dzisiaj ogłaszam twoje cuda.
Teraz jestem starcem, mam białe włosy,
o Boże, nie opuszczaj mnie!”
(Ps 71,17–18.)

Tak psalm szuka w Panu oparcia dla starości, która już jest tu. Interpretacja psalmisty jako już starego człowieka naprawdę lepiej odpowiada brzmieniu całego psalmu.

Kolejna nauka pochodzi z tego, co psalmista obiecuje Panu w zamian za wysłuchanie:

„Ani w starości i siwych włosach mnie, Boże, nie opuszczaj,
dopóki nie ogłoszę twojej mocy temu pokoleniu,
wszystkim, którzy przyjdą, twojej siły”
(w. 18).

To towarzyszące Panu starość będzie wtedy wypełniona Bożą chwałą. Modlitwą i świadectwem o Bożej mocy, wierności i „sprawiedliwości” (w. 24).

Nie zataję, że w barwnej mieszance biblijnej mądrości znajdziemy także werset, który chwali śmierć jako koniec długiej starości (gdzież dla człowieka udanego i zdrowego śmierć jest goryczą):

„O śmierci, jak dobry jest twój wyrok
dla człowieka nędznego i tego, którego siły osłabły,
dla człowieka w wysokim wieku,
dla niego wszystko jest trudne, wszystkiemu się broni i traci cierpliwość”
(Syr 41,2).

Rozpacz nad życiem pojawia się w Pismie wielokrotnie: Job zastanawia się nad tym, że są ludzie, którzy bardzo pragną ucieczki z tego świata, a jednak Bóg zostawia ich tutaj (Job 3,20–22). Desperacja nie tylko w Jobie (Job 6,9 itd.) pojawia się Eli (1 Król 19,4), Jonasz (4,3) i Tobiasz (Tob 3,6). Ale tutaj u Syracha (a w tamtym odrzuceniu własnego życia w Kaz 12,1) powodem rozpaczy właśnie jest ciężka starość!

Nie przeceniajmy tego wersetu i snażmy się dobrze mu zrozumieć. Przyrównując całą Biblię do tysiącletniego „rozmowy”, w którym mieszają się różne myśli, bezpiecznie wiemy, że centralny głos Pisma wypowiada się na korzyść daru życia. Śmierć jest uważana za coś złego, rezultat pierwszego grzechu, i przychodzi wtedy, gdy Bóg pozwala, nie z woli człowieka. „Albowiem Bóg śmierci nie uczynił, ani się nie cieszy z zabicia żywych” (Mądrość 1,13).

Jądro przesłania Syracha tkwi w wersecie 3: „Nie bój się wyroku śmierci...” Pozostałe słowa mają uprościć czytelnika z tego strachu. Dlatego święty pisarz wskazuje również na to, że dla kogoś śmierć jest zakończeniem cierpienia, że niektórzy ludzie wyczekują jej. Nie ma powodu, aby dostrzegać w tym zalecenie, abyśmy my myśleli jak oni. Uważam dodatkowo za interesujące, jak trafnie nasz werset podkreśla psychiczne trudności starości. Takie przygnębienie umysłu starego człowieka nie można lekceważyć. Przedstawia bowiem wewnętrzny duchowy bój, który Bóg może nałożyć na starego człowieka, a który może być bardzo ciężki.

pokračování

Beatifikační zázrak manželů Martinových

Beatifikační zázrak manželů Martinových

Czytaj dalej