Jeśli nie czujemy w sobie czułości, światła, miłości

Jeśli nie czujemy w sobie czułości, światła, miłości, oznacza to, że jest w nas cierpienie, a to jest najpiękniejsze, co możemy przynieść Jezusowi. A kto wie, czy on nie prosi od Ciebie właśnie tego, abyś wyrzekła się tej czułości na rzecz biednych dusz, które jej potrzebują, aby nie uległy jakiejś straszliwej pokusie lub aby zbliżyły się do Bożego światła! Jeśli nie odczuwamy szczęścia, musimy radować się cierpieniem, które przez to przeżywamy. I to będzie Twój bożonarodzeniowy prezent. A Pan Bóg go przyjmie, aby może oświetlić jakąś duszę, która żyje na Dalekim Wschodzie lub w pobliżu bieguna północnego. Promieniowanie miłości jest przecież rzeczą tak tajemniczą!

(kard. Charles Journet /1891–1975/, korespondencja)