To dobrze wracać do rzeczy istotnych, nawet jeśli nigdy całkowicie się od nich nie oddaliliśmy. Myślę, że właśnie to obiecałem Panu: nie że osiągnę ten czy inny poziom, ale że będę zawsze zaczynał od nowa. Jak ktoś, kto jeszcze nic nie zrobił – a więc nic nie zniszczył, nic nie popsuł. W końcu to właśnie te niezliczone początki podarowane łaską Bożą umożliwiły mi, że już zdobyłem pewien duchowy kapitał.
(ojciec Jeronim /1907–1985/, mnich trapistycznego klasztoru w Sept-Fons,
Listy do Patryka)